|
- 16.10.2007. - 29.10.2007 - 600. WYSTAWA W GALERII FOTOGRAFII ŁTF
"Rzeczywistość nieoczywista: 1. NY&Łódź, 2. Czas znaleziony (3.56h)" - Małgorzata Skoczylas
Małgorzata Skoczylas ukończyła studia na Wydziale Projektowania Ceramiki
i Szkła we Wrocławskiej ASP (dyplom w pracowni prof. Ireny
Lipskiej-Zworskiej i prof. Lidii Kupczyńskiej-Jankowiak w
1994r.).Uprawia ceramikę artystyczną i dekoracyjno-użytkową. Zajmuje się
też aranżacją wnętrz. Brała udział w wielu wystawach ceramiki i sztuki
przedmiotu dekoracyjnego. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum
Narodowego we Wrocławiu oraz w wielu prywatnych kolekcjach w kraju i za
granicą.
Od niespełna roku odkryła dla siebie fotografię, która stała się nowym i
znaczącym medium w obszarach jej twórczości. Jest członkiem Łódzkiego
Towarzystwa Fotograficznego.
Tajniki rozmaitych aspektów fotografii artystycznej zgłębia w
Międzynarodowym Forum Fotografii KWADRAT we Wrocławiu. Mieszka i pracuje
we Wrocławiu.
Autorka o wystawie "Rzeczywistość nieoczywista":
NY & Łódź
Prezentowane dyptyki są połączeniem znalezionych wycinków przestrzeni
miejskiej Łodzi i Nowego Jorku. Być może nie wszyscy wiedzą, że Łódź
jest jedynym miastem w Polsce zbudowanym w oparciu o amerykańską
koncepcję urbanistyczną i o podobnej historii. Owe analogie miast stały
się dla mnie dobrym pretekstem do znalezienia niejako dodatkowego
wymiaru dla wspólnej przestrzeni, którą generuje płaszczyzna obrazu
fotograficznego.
Czas znaleziony (3.56h)
Fotografia pozwala przekraczać wiele granic, a z pewnością dotyczy to
kwestii wynikających z istoty upływu czasu. Moje kadry z podróży
pociągiem relacji Wrocław-Łódź stanowią subiektywne spojrzenie na
podróż, kiedy to trwałam w swoistym zawieszeniu przez owe 3 godziny i 56
minut mojego życia regulowanego w tym czasie kolejowym rozkładem
jazdy.... Można w tym czasie spać, rozmawiać, czytać, rozmyślać...
Ja postanowiłam upolować swoje kolejne fotograficzne notatki.
Małgorzata Skoczylas
www.mskoczylas.com
| zdjęcia |

NY & Łódź |

NY & Łódź |

NY & Łódź |

NY & Łódź |

Czas znaleziony |

Czas znaleziony |

Czas znaleziony |

Czas znaleziony |

Czas znaleziony |

Czas znaleziony |
Myślę, że dla Małgorzaty Skoczylas fotografia o tyle stanowi kontynuację jej dotychczasowej drogi twórczej, o ile wrodzona wrażliwość na piękno, potwierdzona wieloletnią działalnością na polu sztuki, może taką drogę wyznaczać. Małgorzata uprawia ceramikę artystyczną, a więc zajmuje się głównie powoływaniem do istnienia pięknych form użytkowych, co oznacza, że wytwarzane przez nią dzieła to nie zawieszone w próżni abstrakty, lecz określone funkcjonalnością konkretne przedmioty. Wydaje się, że - w pewnym sensie - ideę tę artystka zaczęła realizować również na polu fotografii, która od niedawna stała się dla niej nowym, atrakcyjnym sposobem wypowiedzi. Jej zdjęcia łączą bowiem w sobie wykwintność formy z niebanalnym zapleczem intelektualnym.
W cyklu "Czas znaleziony (3.56h)" autorka buduje swoje fascynacje fotograficzne w oparciu o jeden z podstawowych kodów identyfikacyjnych fotografii - kategorię czasu. Konstrukcja tego zestawu wynika z istoty klasycznej strzałki czasu, a rozpisane sekwencje zdarzeń porządkują odbiór kolejnych fotografii jako wyznaczników procesu, dziania się, jako takiego. Zapis wybranych momentów z podróży pociągiem to również swoiste nawiązanie do fotografii pamiątkowej, rozumianej tu, jako wyodrębnienie momentów konstytuujących strumień świadomości opisany kolejnymi wyróżnikami - spostrzeżeniami. Spostrzeżenia te w efekcie końcowym przybierają postać pięknych, minimalistycznych obrazów, z których każdy z osobna stanowi oryginalną propozycję estetyczną.
Nieco inne podejście do kategorii czasu ukazuje drugi z prezentowanych na wystawie zestawów. Jest nim seria dyptyków pokazujących wybrane fragmenty dwóch miast: Łodzi i Nowego Jorku. Ukazane na fotografiach podobieństwa są wręcz łudzące. Odbiorca poddawany jest tu swoistej manipulacji: oto zestawienie w jedno różnych miejsc i oddalonych w czasie momentów ich uwiecznienia przywodzą na myśl jakąś homogeniczną, wszechogarniającą holograficzną strukturę zaprzeczającą idei, że przestrzeń i czas są podzielnymi, dającymi się kawałkować elementami. Także i te prace są niezwykle atrakcyjne wizualnie, stanowiąc autonomiczną, plastyczną wypowiedź, funkcjonującą również samodzielnie, poza znaczeniami nadanymi im przez intelektualne autorskie odniesienia.
Piotr Komorowski
powrót
|